środa, 22 czerwca 2016

79. PROMYCZEK (K.Holden) [49/2016]

Tytuł: Promyczek

Autor: Kim Holden

Gatunek: Powieść młodzieżowa

Powieść amerykańska

Ilość stron: 586

Wydawnictwo: Filia

Rok wydania:2016

Tom I


Tytułowy "Promyczek" to przezwisko niezwykle sympatycznej dziewczyny Kate, nadane jej przez najlepszego przyjaciela Gusa. Kate właśnie wyjechała z rodzinnej miejscowości, aby rozpocząć studia w Grant, małej uczelni na obrzeżach Minneapolis. Przez kilka dni Kate pomieszkuje u swojej ciotki Maddie, niestety nie dogadują się zbyt dobrze. Jednak kiedy Kate wprowadza się do akademika od razu przyciąga nowe osoby. Szybko znajduje też pracę w kwiaciarni, u nieco ekscentrycznej Shelly. Wszędzie gdzie pojawia się Kate jest jakby weselej. To dziewczyna, która próbuje wszystkim pomagać, doradzać i wspierać potrzebujących oparcia czy pocieszenia. Gus to lider zespołu rockowego, który właśnie wyjechał w swoją pierwszą poważną trasę koncertową. Kate i Gus są jednak z sobą w ciągłym kontakcie. Niemal codziennie rozmawiają przez telefon i opowiadają sobie wszystkie przeżycia z danego dnia. Oboje zgodnie twierdzą, że łączy ich jedynie głęboka przyjaźń, jednak przed wyjazdem Kate spędzili razem noc. Czyżby ta jedna noc nic nie znaczyła?

W otoczeniu Kate pojawiają się również: prześladowany z powodu swojej orientacji seksualnej- Clay oraz Peter jego współlokator, a także prowadząca rozwiązłe życie- Sugar. Jest także chłopak, który wpadł Kate od razu w oko- Keller, ale ich znajomość rozwija się powoli. Kate broni się przed uczuciem, ale w końcu się poddaje...

Keller i Kate skrywają tajemnice, o których nie wiedzą ich znajomi ze studiów. Pozostawili za sobą złe wspomnienia i próbują żyć, tak jakby przeszłość nie istniała. Kiedy Kate poznaje tajemnicę Kellera, jest zachwycona i oczarowana jego dojrzałością, uporem i troskliwością- wobec małej Stelli, córki Kellera. Tajemnica Kate jest jednak nieco inna i przysparza zakochanym, o wiele więcej zmartwień.

Nie chcę tutaj zdradzać zbyt wiele. Wolę abyście zachęceni krótką recenzją sami sięgnęli po tą niesamowitą opowieść o "Promyczku". Kate naprawdę jest promieniem słońca, który wszystkich ogrzewa i dodaje odwagi. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. Jej trudne dzieciństwo, szybkie dorastanie i opieka nad chorą siostrą, sprawiły, że jest bardzo dojrzała, ale na swój sposób radosna. W każdej sytuacji widzi jasne strony i potrafi się cieszyć chwilą, jak nikt inny. Przygotujcie się na wiele wybuchów radości (szczególnie po lekturze kilkunastu pierwszych stron), ale też na łzy. Historia Kate i Kellera wzrusza i porusza nawet najtwardsze serca.

"- Dlaczego mówisz do Kate "Promyczku"?- docieka Shelly [...]
- Jest modelowym przykładem optymizmu. Jest niespotykanym promykiem słońca. Nie tylko szuka jasnych stron... ale nimi żyje."

7 komentarzy:

  1. Kilka razy krążyłam wokół tej książki, ale bałam się, że jestem za stara na nią. Może jednak zaryzykuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chcę to przeczytać, bo wielu osobom się podoba :) Wydaje mi się, że ja także będę do nich należeć. Świetna recenzja ;)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest stron - kilk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba to mało powiedziane! Koniecznie musisz przeczytać :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Książka jest już na mojej liście do przeczytania, czekam tylko na wolniejszą chwilę. Jestem przekonana, że zainteresuje również córkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dodam tę książkę do swojej listy do przeczytania, bardzo mnie zachęciłaś:)

    OdpowiedzUsuń