wtorek, 22 listopada 2016

LISTOPADOWY SMUTEK

Listopad nie należy do moich ulubionych miesięcy. Nie tylko ze względu na słabą pogodę, ale przede wszystkim przez przygnębiające Święto Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Nie mam nawet zbyt dużej ochoty na czytanie. Ale oto odnalazłam światełko w tunelu przygnębienia. Książki ś.p. księdza Jana Kaczkowskiego.

Człowiek, który pomimo ciężkiej, nieuleczalnej choroby zachował wiarę i optymizm, podzielił się z nami swoimi przeżyciami. Ostatnie myśli, dobre rady, zachęty... Bierzmy z niego przykład. Sama wiem jak wiele zależy (nie tylko w chorobie) od naszego nastawienia. Spotkałam się już z przypadkiem, gdzie onkolog specjalista prorokował zaledwie trzy miesiące życia, z których zrobiło się 9 miesięcy. Wiele zależy od ludzkiej psychiki, a i wiara i modlitwa działa czasem cuda.

Książki ks Jana Kaczkowskiego:

-DASZ RADĘ. OSTATNIA ROZMOWA

- DOŚĆ KATO- LIPY

- EKSKLUZYWNY ŻEBRAK

- GRUNT POD NOGAMI

- KACZKÓWKI W SERCU I W KIESZENI

- SAMARYTANIN, KAPELUSZNICE I KOT 

- SZAŁU NIE MA, JEST RAK

- ŻYCIE NA PEŁNEJ PETARDZIE, CZYLI WIARA, POLĘDWICA I MIŁOŚĆ

wtorek, 4 października 2016

88. MIŁOŚĆ NA KRAWĘDZI ( S.Mckenzie) [58/2016]

Tytuł: Miłość na krawędzi

Autor: Sophie Mckenzie

Gatunek: Literatura młodzieżowa

Powieść angielska

Ilość stron: 252

Wydawnictwo: Akapit Press

Rok wydania: 2016


Całkowicie nieudane zakończenie losów River i Flynna. Owszem, nie każda historia miłosna musi kończyć się szczęśliwie, ale tym razem autorka przesadziła. W końcu to powieść typowo dla młodzieży. Flynn zamieszany w jakieś brudne porachunki. Ścigający go mężczyźni oskarżeni o szereg morderstw i w tym wszystkim głupiutka River. Za dużo tutaj wątków kryminalnych, postaci, które nic nie wnoszą do powieści. Leo nadal nieszczęśliwie wzdychający do River, i jej rodzice nie za bardzo przejmujący się losem córki...
Epilog nie wnosi nic pozytywnego do tej historii. Ot River żyje dalej, już bez Flynna.

poniedziałek, 3 października 2016

Jesienne klimaty

Zimno, deszcz, zły nastrój ... Kolorowe liści, babie lato, przejażdżki rowerem. Jak wygląda Wasza jesień?
Ja, być może ostatnie ciepłe dni wykorzystałam na przejażdżki rowerowe, ale oto zauważyłam, że w mojej bibliotece nowe zakupy! Planuję wypożyczyć:

- "Nie zawracaj", "Zwróć się do mnie" SNOW TIFFANY
  Kathleen Turner, dwudziestoczterolatka z prowincjonalnego miasteczka w stanie Indiana, po śmierci rodziców (ojciec – policjant, zginął w akcji, matka zmarła na raka) zmuszona jest rzucić studia prawnicze, sprzedać dom i przeprowadzić się do stolicy stanu, Indianapolis. Tu, aby się utrzymać, podejmuje dwie prace – w dzień jako goniec w dużej firmie prawniczej, a wieczorami jako barmanka. Wkrótce na skutek niefortunnego zdarzenia ma okazję bliżej poznać jednego z partnerów w firmie – znanego z częstych przelotnych romansów Blane’a Kirka. Jednocześnie poprzez śmierć sąsiadki zostaje uwikłana w aferę dotyczącą fałszowania elektronicznych wyników wyborów do władz stanowych. Przypadkowo dowiaduje się, że w tę samą aferę zamieszany jest jej pracodawca, a teraz również kochanek. W miarę jak akcja nabiera tempa i staje się coraz bardziej sensacyjna, romans Kathleen i Blane’a staje się jeszcze bardziej płomienny.

- "Horyzonty uczuć" DOROTA SCHRAMMEK

 
Matylda prowadzi pensjonat w Pobierowie i nawet nie przypuszcza, co przyniesie nadchodzące lato. Przyjazd wyjątkowych gości sprawi bowiem, że te wakacje będą inne niż wszystkie do tej pory. Iwona, Zoja, Aldona zmagają się z problemami życiowymi i niezrealizowanymi marzeniami. Ryszard zjawia się w pensjonacie z wnuczkiem Antosiem, ale szybko wychodzi na jaw, że wcale nie jest spokrewniony z chłopcem. Dorota i Piotr zaś to młode małżeństwo, które wskutek niedawnej tragedii przeżywa poważny kryzys. Dwa tygodnie pełne słońca, morza i nieoczekiwanych wydarzeń na zawsze zmieniają życie ludzi, którzy spotkali się przez przypadek.

- "Nieobecna" AGNIESZKA OLEJNIK

 
Dwie bliźniaczki, Julia i Julita, prowadzą osobliwą grę: zamieniają się ubraniem, zmieniają makijaż i fryzurę, żeby przejąć tożsamość tej drugiej. Julita jest beznadziejnie zakochaną singielką, która pragnie stabilizacji i rodzinnego ciepła. Julii na pozór niczego nie brakuje, żyje otoczona luksusem, z własną gosposią i ogrodnikiem. Ma męża i syna, ale niestety jej życie pozbawione jest miłości… Męża traktuje przedmiotowo, a synem niemal wcale się nie interesuje. Julita często odwiedza Julię i zajmuje jej miejsce, opiekując się siostrzeńcem, podczas gdy Julia spotyka się z kochankami. W ten sposób obie znajdują szczęście i spełnienie. Do czasu. W trakcie jednej z tych osobliwych zamian Julia i jej kochanek zostają znalezieni martwi. Wszyscy są przekonani, że zginęła jej siostra… Do czego doprowadzi skradziona tożsamość?

- "Ta chwila" GUILLAUME MUSSO

Lisa marzy o tym, by zostać aktorką. Żeby opłacić zajęcia w szkole teatralnej, pracuje w barze na Manhattanie. Pewnego wieczoru poznaje Arthura Costello, młodego lekarza-ratownika. Od razu coś między nimi iskrzy. Żeby go oczarować, Lisa jest gotowa na wszystko. W mieście-labiryncie, które nie daje ani chwili wytchnienia, Lisa jest w stanie podjąć każde ryzyko. Ale Arthur nie jest taki, jak inni. Już wkrótce ujawni Lisie przerażającą prawdę, która sprawia, że nie może odwzajemnić jej uczucia: "To, co się ze mną dzieje jest niewyobrażalne, a jednak jest jak najbardziej realne... ". W Nowym Jorku, mieście pełnym niespodzianek, Arthur i Lisa wspólnie będą unikać pułapek, które zastawia na nich nieubłagany przeciwnik, jakim jest czas.
 
- " Never never" COLLEEN HOOVER 
 
 Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości. Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie... że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic. On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia. Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać. 
 
 
 A JAKIE SĄ WASZE JESIENNE PLANY CZYTELNICZE? :)




wtorek, 13 września 2016

87. DZIEWCZYNA W WALIZCE ( R. Montes) [57/2016]

Tytuł: Dziewczyna w walizce

Autor: Raphael Montes

Gatunek: Kryminał

Powieść amerykańska

Ilość stron: 356

Rok wydania: 2016

Wydawnictwo: Filia

 

Powieść, która wciąga do tego stopnia, że nie musisz jeść, pić ani spać ;-)
A tak na poważnie to najlepsza przeczytana przeze mnie książka w tym roku. Porównania do "Zaginionej dziewczyny" czy innych powieści są tutaj zbyteczne. Autor stworzył istne dzieło. Wprost majstersztyk literatury kryminalnej, jednak mocno powiązanej z romansem.

Teo Avelar to dziwak. Platonicznie, a zarazem szaleńczo zakochany w trupie Gertrudy, starszej kobiety, będącej obiektem badań studentów medycyny. Cóż więcej można dodać... Teo mieszka ze sparaliżowaną matką i psem. Stroni od imprez i rówieśników. Jednak zmuszony przez matkę idzie na grilla do znajomych i tam poznaje dziewczynę Clarice, która od razu wpada mu w oko. Niestety... Teo owładnięty nowym uczuciem, pod wpływem wielkich emocji zaczyna ją śledzić. W środku nocy pomaga pijanej dziewczynie wrócić do domu. Ale ona nie jest taka naiwna i wie, że zainteresowanie Teo przekracza pewne granice.

" Wyglądasz na fajnego faceta. Ale jeśli chcesz mnie lepiej poznać, to ie w ten sposób. Tak postępują szaleńcy. Ludzie nadający się do zakładów psychiatrycznych i tym podobni."


 Przypadkowo Teo ogłusza dziewczynę i w porywie swego szaleństwa pakuje ją do dużej walizki (w gruncie rzeczy nie umiem sobie tego wyobrazić) i przetrzymuje w swoim mieszkaniu. Odurza ją lekami nasennymi. Następnie wywozi ją do znanego jej miejsca, gdzie często tworzyła scenariusze. I tym razem Teo wymagał, aby pracowała. Clarice zgadza się na wszystko bo po prostu nie ma wyjścia.

Plan Teo jest doskonały. Matka Clarice myśli, że on jest jej nowym chłopakiem i często miło konwersują przez telefon. Względny spokój zakłóca wtargnięcie "byłego" chłopaka Clarice- Breno. Teo jednak szybko usuwa go ze swojej drogi, jednak zmienia miejsce ich przebywania z uwagi na zainteresowanie całą sprawą policji. Tym razem "zakochani" przebywają na wyspie, gdzie po kilku dniach... role się odmieniają. Tak, tak. Tym razem to Clarice więzi Teo.

Jak kończy się ten "związek" ? Polecam fanom kryminałów i romansów, a także thrillerów. Autor stworzył doskonały koktajl, w którym niczego nie brakuje. Dzieło do przeczytania na raz :)

 

sobota, 3 września 2016

LIEBSTER BLOG AWARD






UWAGA uwaga do Liebster Blog Award nominuję:

CZYTELNIADOMINIKI.BLOGSPOT.COM

CYRYSIA.BLOGSPOT.COM

KSIAZKA-OD-KUCHNI.BLOGSPOT.COM

K-SIAZKOWYSWIAT.BLOGSPOT.COM

KSIAZKOWYSWIATPATRYCJI.BLOGSPOT.COM

DOMINIKA-SZALOMSKA.BLOGSPOT.COM

TAJEMNICZEKSIAZKI.BLOGSPOT.COM

KSIAZKOWE-WYZNANIA.BLOGSPOT.COM

ZACZYTANABLOGUJE.BLOGSPOT.COM

MAMUSKOWEROZNOSCI.BLOGSPOT.COM


 A teraz czas na moje pytania:

1. Powieść, której nigdy nie zapomnisz i dlaczego?

2. Królowa/król kryminału (lub innego gatunku jeśli nie czytasz kryminałów) to?

3. Jaka polecana, zachwalana powieść okazała się Twoim zdaniem totalną klapą?

4. Najgorsza przeczytana przez Ciebie książka w tym roku to?

5. Czy zdarzyło Ci się stwierdzić, że ekranizacja była lepsza od książki i jaka ewentualnie była to książka?

6.Pierwsze skojarzenie z jesienną książką to?

7.Jak promujesz, zachęcasz do odwiedzania swojego bloga?

8. Czy masz czasami dłuższe przerwy np. kilkudniowe w czytaniu i czym jest to spowodowane?

9. Ile czasu tygodniowo poświęcasz na przygotowywanie wpisów na swojego bloga?

10. Gdybyś miała napisać książkę to jaki byłby to gatunek?

Miłej zabawy :)

wtorek, 30 sierpnia 2016

86. Z TEŚCIOWĄ ZA PAN WRÓG (I. Milik) [56/2016}

Tytuł: Z teściową za pan wróg

Autor: Izabela Milik

Gatunek: Literatura kobieca

Powieść polska

Ilość stron: 306

Wydawnictwo: Novae Res

Rok wydania: 2015




Odwieczny problem wszystkich synowych i zięciów- Teściowa. To wróg czy przyjaciółka? A teść... i on może okazać się utrapieniem. Kiedy Ola poznaje rodziców Rafała, ma nadzieję, że ukochany wkrótce jej się oświadczy i zostaną wielką, szczęśliwą, kochającą się rodzinką. Niestety ukochany zachowuje się wobec rodziców nieco chamsko i Ola nie potrafi tego zrozumieć. Mimo kilku wpadek, Ola  liczy na to, że przyszła teściowa ją zaakceptuje i polubi. Przed koleżankami z pracy stara się przedstawiać całą sytuację optymistycznie.

"- Nie jest tak tragicznie, jak w tych kawałach o teściowej czy teściach- zapewniła, może nazbyt gorliwym tonem.
- No co ty, mnie nie zbajerujesz. Przecież znamy się jak łyse konie, każda teściowa to jędza."

Ola początkowo jest zafascynowana opiekuńczością ze strony teściów. Po traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa jest oczarowana dobrocią i zainteresowaniem jakie okazują jej ci obcy dla niej ludzie.  Z czasem ta opieka staje się nie do zniesienia. Kawki, herbatki, zupki, ciągłe rozmowy o niczym zaczynają przeszkadzać dziewczynie w normalnym funkcjonowaniu. Zagrożona ciąża i służbowe wyjazdy Rafała, stają się pretekstem do przeprowadzki do teściów. Ola ma się tam czuć "jak pączek w maśle". Towarzystwo i zachowanie szczególnie teściowej staje się dla Oli coraz bardziej męczące. W wielu sprawach teściowa chce decydować zamiast niej co wzmaga w dziewczynie chęć buntu. Narodziny Miłoszka wcale nie zmieniają sytuacji. Co prawda młodzi małżonkowie nie mieszkają z teściami, ale matka Rafał i tak steruje uch życiem. Na spotkaniu z koleżankami, Ola opowiada o swoich perypetiach, ale znajome próbują ją przelicytować, opowiadając o swoich jędzowatych teściowych. 

Cała historia kończy się w sposób otwarty... Możemy wybrać sobie to zakończenie jakie nam odpowiada. Pod wpływem teściów (bardziej teściowej) Ola popada w lekki obłęd bo jej życie nie układa się tak jak zaplanowała. Autorka nie wini wprost teściowej za całą skomplikowaną sytuację. Rafał to jedynak i rodzice troszczą się o niego jak mogą.

Dobra polska powieść obyczajowa, która skłania do wielu przemyśleń. Nie ma winnych w sporze synowa- teściowa (zięć- teściowa itd.) Z każdej strony możemy znaleźć racje i obiekcje. Istotą zgodnego życia jest porozumienia na podstawowych płaszczyznach: wychowania dzieci, wydawania pieniędzy, codziennego bytowania.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

LIEBSTER BLOG AWARD

Po raz pierwszy otrzymałam nominację do Liebster Blog Award i ogromnie się cieszę i dziękuję Patrycji z Czytelni Patrycji :) Powiem szczerze, że ostatnio mój blog jakby przyhamował. Miałam trochę mniej czasu, ale i też zainteresowanie moim blogiem spadło. A tu taka niespodzianka!

Odpowiedzi na pytania:

  1. Inspirowana książką Klaudii Kopiasz "Zapach szczęścia". Jaki jest Twój zapach szczęścia?
 Mój zapach szczęścia to moje otoczenie, mój ogród, sad. Wychodzę za dom i czuję te wszystkie kwiaty, które w tym roku wprost szaleją. W tej chwili odurza mnie zapach świeżych gruszek :)
2. Jakie trzy książki schowałabyś/schowałbyś do kapsuły czasu, aby mieć pewność, że będą dostępne dla przyszłych pokoleń?

"Zbrodnia i kara"
"Ania z Zielonego Wzgórza"
" Jeden dzień"

3.  Jaka jest Twoja definicja słowa <książka>?

Książka- substytut przyjaciela, który jest lekarstwem na każdą złą chwilę w Twoim życiu.

4. Co najczęściej powoduje, że sięgasz po daną książkę? Ilość pozytywnych opinii, ładna okładka, ciekawy opis, czy może coś jeszcze innego?

Czasami zwracam uwagę na okładkę, ale czytam też opisy z tyłu i wtedy dopiero podejmuję decyzję. Rzadko kiedy sugeruje się ilością zachwalających opinii bo często zdarza się, że te opinie są przekolorowane...W mojej bibliotece znają już mój gust literacki i zawsze czeka na mnie stosik :)

5. Wkrótce przyjdzie jesień. Jaka będzie Twoja książkowa propozycja na jesienną depresję?

Ot chociażby "Awaria małżeńska" niesamowitego duetu N. Socha i M. Witkiewicz :)

6.  Przy czytaniu jakiej książki ostatnio zarwałaś/zarwałaś noc?

"Nie dla ciebie" Beata Worobiec


7.  Wyobraź sobie restaurację, która zamiast tradycyjnych dań podaje książki. Jaka byłaby Twoja propozycja do książkowej karty dań? Jaki miałaby smak (słodki, gorzki, ostry ...)?


Deser, który początkowo jest jak lekka pianka z białek- smak delikatny, przeradzający się we wszechogarniającą słodycz, aby ostatnia łyżeczka zaskoczyła nas kwaskowym posmakiem.


8.  Ile mniej więcej tygodniowo czasu poświęcasz na czytanie?

Ostatnio troszkę mniej (nowe obowiązki zawodowe), ale staram się czytać rano i wieczorem przynajmniej te 2 godziny dziennie. Od dłuższego już czasu moje minimum to dwie przeczytane książki tygodniowo, ale miesięcznie i tak wychodzi w granicach 10-12 sztuk.


9.  Jakimi cechami musi odznaczać się książka, abyś mogła/mógł polecić ją innym?

Intrygować już od pierwszej strony, a nie irytować jak to się często zdarza. Jeśli podczas czytania zaczynam wyobrażać sobie dokładnie historię w niej przedstawioną, widzę bohaterów, ba nawet przedmioty to taka książka na pewno jest godna polecenia.


10. Jaka książka przeczytana w tym roku jest według Ciebie jak dotąd najlepsza?

Zdecydowanie "Wszystkie jasne miejsca" obok tej książki nie można przejść obojętnie. Fincha można kochać i nienawidzić jednocześnie.

11.  Czy jest coś, czego z całą pewnością nie masz ochoty przeczytać? Dlaczego? Bardziej chodzi mi o gatunek literacki.

Erotyczny science fiction ;) Nie przepadam też za romansami historycznymi. Nie lubię fantastyki, wyjątkiem u mnie była seria Niezgodna, która i tak trochę mnie rozczarowała. A romanse historyczne no cóż, moim zdaniem w każdym z nich jest to samo...



Oto moje odpowiedzi. Teraz ja wyruszam w poszukiwanie interesujących blogów :)  Niebawem powrócę :D 

środa, 24 sierpnia 2016

85. SPRÓBUJMY JESZCZE RAZ (A. Glines) [55/2016]

 Tytuł: Spróbujmy jeszcze raz

Autor: Abbi Glines

Gatunek: Literatura kobieca / Powieść młodzieżowa

Powieść amerykańska

Ilość stron: 352

Wydawnictwo: Pascal

Rok wydania: 2014



Długo się zastanawiałam jak podejść do recenzji tej książki. Z jednej strony historia Blair i Rusha urzeka, a z drugiej strony mamy tutaj oddech "Greya" za plecami...

Na początku powieści nie mogłam zorientować się w żadnym wątku. Po czasie uświadomiłam sobie, że z pewnością ta książka to część jakiejś serii i nie pomyliłam się. Na  LUBIMYCZYTAĆ.PL okazało się, że to seria "Rosemary Beach", a to jest część druga cyklu. Szybko jednak można domyślić się, że Rush i Blair łączy szczególna więź, która niestety została zniszczona. Dopiero pod koniec powieści cała smutna, gorzka prawda wychodzi na jaw.
Rush to syn gwiazdy rocka, dodajmy bogaty chłopak, który popołudnia spędza na polu golfowym. Blair natomiast to dziewczyna z przeszłością, o której wiemy niewiele, ale musi pracować, żeby zarobić na swoje utrzymanie. W dodatku okazuje się, że Blair jest w ciąży i nie wie jak sobie poradzi z całą tą sytuacją. Nie chce obciążać Rusha, a jednocześnie wie, że chłopak powinien się dowiedzieć, że zostanie ojcem. Poplątanie z zagmatwaniem. Powieść czyta się w miarę szybko i lekko, jednak sceny erotyczne mnie dobijały. Dziewczyna w ciąży, z chłopakiem, z którym nie chce być totalnie rzuca się na niego, a winę ciągle zrzuca na hormony... Kolejna powieść, która mogłaby być świetna, a jest średnia.

Ktoś czytał całą serię? Może inne części są lepsze? :)

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

RIO SIE SKOŃCZYŁO...

Olimpiada już za nami. Nareszcie czas na czytanie książek;)

A tak na poważnie to czas na krótkie podsumowanie. Polacy w Rio poradzili sobie tak jak zawsze. Było kilka błysków, ale nie zabrakło rozczarowań. Niestety taki jest sport. Anita Włodarczyk przeprowadziła fenomenalny konkurs, rywalizując sama ze sobą. Za to Paweł Fajdek zawiódł na całej linii. Piłkarze ręczni walczyli, ale nie wywalczyli medalu, a moi ulubieni siatkarze... no cóż. Spisali się tak jak zawsze, odpadając w ćwierćfinale. Walka i determinacja w turniejach kwalifikacyjnych dawały mi nadzieję, że nareszcie nasi siatkarze coś ugrają. Po raz kolejny mecze fazy grupowej poszły im świetnie, a w ćwierćfinale po przegranych dwóch setach spuścili głowy i dali się ograć Amerykanom. Nawet Michał Kubiak stracił hart ducha i waleczność. A to właśnie kapitan powinien napędzać całą drużynę. Może zabrakło Marcina Możdżonka, który w kluczowych sytuacjach mógłby wspomóc drużynę, jeśli nie swoim wyśmienitym blokiem, to chociaż radami dla młodszych zawodników (Bieniek). Czas na decyzje. Czy Antiga pozostanie trenerem polskiej reprezentacji? Przekonamy się już niedługo.


wtorek, 9 sierpnia 2016

84. MIŁOŚĆ Z JASNEGO NIEBA (K. Mirek) [54/2016]

Tytuł: Miłość z jasnego nieba

Autor: Krystyna Mirek

Gatunek: Literatura kobieca

Powieść polska

Ilość stron: 260

Wydawnictwo: Feeria

Rok wydania: 2014

 


Angelika i Daniel to ludzie sukcesu. Wykorzystują swoje predyspozycje nie tylko zawodowe, ale też urok osobisty, wdzięk i czar po to aby zwerbować nowych klientów i kontrahentów do swoich firm. Daniel co chwilę spotyka się z inną kobietą ze swojej firmy, ale żadnej nie daje nawet cienia nadziei na trwały związek. Każda jednorazowa przygoda kończy się jednak miłym akcentem- upominkiem z bursztynem. Angelika powraca do Polski po kilku latach walki o siebie i swoją przyszłość. Pochodząca z patologicznej rodziny dziewczyna porzuciła swoje dawne życie i postawiła wszystko na jedną kartę. Wyjechała na stypendium do Niemiec i stała się asystentką prezesa dużej firmy. Teraz los styka tych dwoje ze sobą- mają negocjować warunki umowy dla swoich firm, ale każde chce postawić na swoim. Daniel jak na playboya przystało, ma zamiar uwieść Angelikę. A ona, no cóż też ma niecne zamiary wobec kontrahenta z Polski. Ich spotkanie jednak odmieni ich życie o 360 stopni.

Czuje pewien niedosyt po lekturze tej powieści. Przede wszystkim nie wiemy czego dokładnie miały dotyczyć negocjacje Angeliki i Daniela. Szkoda, że autorka nie pokusiła się o jakieś choćby drobne informacje o tym czym zajmują się główni bohaterowie. Jakoś mogę przełknąć fakt, że Daniel natychmiastowo zakochuje się w Angelice, a i on nie jest jej obojętny. Szczerze mówiąc o wiele bardziej zainteresował mnie wątek lekkoducha Mateusza- współpracownika Daniela, który porzucił żonę z dwójką dzieci i praktycznie przestał się nimi interesować. Sądzę, że ta historia mogłaby być o wiele ciekawsza występując jako wątek główny. Po raz pierwszy powieść tej autorki trochę mnie zawiodła, ale oczywiście pani Krystyna Mirek nie traci w moich oczach nic ze swego kunsztu literackiego. Ot po prostu nie wszystko wszystkim się musi do końca podobać.

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Dziś idę walczyć - Mamo!

Dziś idę walczyć - Mamo!
Może nie wrócę więcej,
Może mi przyjdzie polec tak samo
Jak, tyle, tyle tysięcy


Poległo polskich żołnierzy
Za Wolność naszą i sprawę,
Ja w Polskę, Mamo, tak strasznie wierzę
I w świętość naszej sprawy


Dziś idę walczyć - Mamo kochana,
Nie płacz, nie trzeba, ciesz się, jak ja,
Serce mam w piersi rozkołatane,
Serce mi dziś tak cudnie gra.


To jest tak strasznie dobrze mieć Stena w ręku
I śmiać się śmierci prosto w twarz,
A potem zmierzyć - i prać - bez lęku
Za kraj! Za honor nasz!


Dziś idę walczyć - Mamo!

J. Szczepański




czwartek, 21 lipca 2016

83. IDEALNA (M. Stachula) [53/2016]

Tytuł: Idealna

Autor: Magda Stachula

Gatunek: Thriller

Powieść polska

Ilość stron: 392

Wydawnictwo: Znak

Rok wydania: 2015


On, ona i ta trzecia...
 Na kilku pierwszych stronach powieści poznajemy małżeństwo, które od dłuższego czasu bezskutecznie stara się o dziecko. Anita i Adam- dwa przeciwieństwa. Ona zamknięta w sobie i stroniąca od ludzi, on zdaje się być zmuszony do domatorskiego trybu życia. Powieść jednak ze strony, na stronę nabiera rozpędu. Pojawia się Eryk, tajemniczy konserwator obrazów, o którym wiemy bardzo mało. A już za chwilę poznajemy Martę, która poluje na Adama. 
Adam kocha Anitę i pragnie mieć z nią dziecko, ale nie za wszelką cenę. Te ciągłe starania i wymuszone stosunki seksualne tylko w wyznaczone dni, zaczynają go męczyć. 

" Życie z Anitą jest nieprzewidywalne jak hazard i równie silnie uzależniające. Odnoszę wrażenie, jakbym bez przerwy grał w ruletkę. Czarne, czerwone, jedno wygrywa, drugie przegrywa i nigdy nie wiem, jak skończy się kolejna runda,"

Jedyną rozrywką Anity jest śledzenie praskiego tramwaju i osób, które stale się nim przemieszczają. Szczególną sympatią darzy jednego z mężczyzn, którego często widuje na kamerach monitoringu, Jest nim wręcz zafascynowana. Sama nie wie, że także ona jest stale obserwowana i że ktoś pragnie się na niej zemścić. Adama nuży coraz bardziej małżeństwo z Anitą i jej nagłe wybuchy wściekłości, dlatego bez zastanowienia zdradza swoją żonę z atrakcyjną i wyzwoloną Martą, która niczego od niego nie oczekuje. 

"Nic jej nie obiecuje, a ona niczego nie oczekuje."

Powoli, krok po kroku autorka zaczyna budować napięcie. Z Anitą dziej się coś niedobrego. W swojej szafie znajduje ubrania, których sobie nie kupowała, a w jej torebce jest szminka, zupełnie nie w jej stylu. Czyżby Anita zwariowała? W dodatku jej ukochana kotka Pozytywka, topi się w wannie, ale Anita ma pewne podejrzenia, które jednak są błędne. Ktoś zna każdy ruch Anity i  jej największe sekrety. Główna bohaterka powoli popada w lekki obłęd i zaczyna podejrzewać o najgorsze swojego męża. Tylko on zna jej tajemnice, ale czy aby na pewno? 

Przypomnij sobie z kim jeszcze rozmawiasz o wszystkim, z kim dzielisz się swoimi troskami...
Wielowarstwowy majstersztyk. Ta powieść jest jak ciasto przekładane różnymi warstwami kremów. Od tego pozornie słodkiego czekoladowego, przez śmietankowy zawrót głowy, aż po nutkę kawowej goryczy. Nie ma tu wielkiego BUM, na samym początku i bardzo dobrze. Czytelnicy uwielbiają snuć własne domysły i ja też należę do tej grupy. Przebiegła i perfidna Marta to doskonały czarny charakter, a tajemniczy Eryk to odzwierciedlenie naszych wewnętrznych westchnień, niespełnionych marzeń. Po lekturze tej książki, każdy z nas przez chwilę poczuje się sam obserwowany, ale czy tak nie jest? Przyglądamy się ludziom w sklepie, autobusie, kościele. Ekscytujemy się widokami z kamerek internetowych ze znanych miast. Każdy z nas skrywa jakąś tajemnicę, a przeszłość łatwo może nas dogonić...

niedziela, 17 lipca 2016

82. FEBLIK (M. Musierowicz) [52/2016]

Tytuł: Feblik

Autor: Małgorzata Musierowicz

Gatunek: Powieść młodzieżowa

Powieść polska

Ilość stron: 256

Wydawnictwo: Akapit Press

Rok wydania: 2015

Seria: Jeżycjada Tom 21


Akcja tej części jakże popularnej Jeżycjady toczy się w wakacje. Bohaterem, który tym razem wysuwa się na plan pierwszy jest- Ignacy Grzegorz i jego rozterki uczuciowe. Ciągle nie może zapomnieć o Magdusi, ale na jego drodze pojawia się Agnieszka, koleżanka z czasów szkolnych.

" Dopiero, kiedy wpadł i obsypał jej kolana wiśniami, Aga go poznała - po uszach.
Ignacy Grzegorz Stryba!
On zawsze od nich zaczynał się rumienić.
Poza tym zmienił się nie do poznania.
Zmężniał.
Wyprzystojniał!
Urósł! "

Seniorzy rodu Borejków wraz z najstarszą córką Gabrysią, spędzają wakacje u Patrycji (Pulpecji). Natomiast w ich mieszkaniu w Poznaniu trwa remont, którym zajmuje się tata Ignacego. Również zapracowana ciotka Ida ze swoim mężem Markiem, spędza wakacje gdzieś w pobliżu i nawet ma zamiar kupić jakiś stary zaniedbany domek, od czego odwodzi ją mailowo Gabriela po konsultacji z Florkiem (mężem Patrycji). Gdzieś w tle akcji kwitnie uczucie Józinka do miejscowej dziewczyny- Doroty.

A Ignaś coraz to bardziej zagłębia się w problemy domowe Agnieszki, a jego zaangażowanie sprawia, że całkowicie zapomina o niefortunnym uczuciu do Magdusi. 

Myślę, że to kolejny udany tom Jeżycjady. Jeszcze w szkole podstawowej czytałam kilka tomów, ale zawsze nie po kolei. Aż w końcu kilka lat temu zabrałam się do tego porządnie i wypożyczyłam z biblioteki cały zestaw. Moją ulubioną częścią jest zdecydowanie "Pulpecja". Florian to w końcu ideał mężczyzny ;-)

A jak Wy oceniacie Jeżycjadę i jaka część jest Waszą ulubioną?

niedziela, 10 lipca 2016

81. CZEŚĆ, CO SŁYCHAĆ? (M. Witkiewicz) [51/2016]

Tytuł: Cześć, co słychać?

Autor: Magdalena Witkiewicz

Gatunek: Literatura kobieca

Powieść polska

Ilość stron: 315

Wydawnictwo: Filia

Rok wydania: 2016


Moim zdaniem to najlepsza powieść pani Magdaleny Witkiewicz. Dojrzała, rozsądna i przemyślana. Główna bohaterka Zuzanna to kobieta, którą może być każda z nas. Udane małżeństwo, zdrowe dzieci i... rutyna, która sprawia, że bohaterka zaczyna za czymś tęsknić. 

"Czasem dostajesz zaproszenie do szałasu zrobionego z ukwieconych gałęzi. Jest cudnie, pięknie pierwszej nocy, a przy pierwszym deszczu wszystko spływa. Zostajesz sama ze zwiędniętym kwiatem we włosach."

Po kilkunastu latach małżeństwa, Wojtek mąż Zuzanny nie potrafi już niczym jej zaskoczyć. Ona niczym kilkunastoletnie dziewczę chciałaby romantycznych liścików i flirtu. Dlatego, kiedy na jej drodze staje Paweł- dawna , szczenięca miłość- Zuzanna nieomal popada w obłęd. Chce i nie chce wikłać się w romans. Pablo to uosobienie jej marzeń o romantycznych uniesieniach. Zuzanna niczym w filmie science fiction chce znaleźć się z powrotem w czasach, gdy z Pawłem byli parą. Chwilami zapomina, że jej życie jest ustabilizowane. Nie raz dochodzi do ognistych pocałunków, po czym Zuzanna przytomnieje i wycofuje się, wracając z utęsknieniem do córek i wiernego, kochającego męża. Pod koniec powieści dowiadujemy się, o najważniejszym sekrecie z przeszłości głównej bohaterki. Tajemnicy, która zaważyła na całym jej życiu.

Tytuł i okładka zasugerowały mi, że będzie to jakaś lekka historia. Tymczasem cieszę się, że nie była to powieść w stylu "Szkoły żon" czy "Milaczka". Ta powieść to przestroga, że należy doceniać życiową stabilizację i nie wikłać się w znajomości, z kimś kto już kiedyś nas zawiódł. Autorka trafnie zauważa, że sposób odbierania niektórych emocji, zdarzeń, wyrażeń diametralnie różni się u kobiet i mężczyzn. Może pani Magdalena pokusiłaby się o napisanie słownika: "Co mówi, a co myśli kobieta"

" Chcę być sama" w języku mężczyzn oznacza po prostu "Chcę być sama". Dziwne, że w języku kobiet, może znaczyć zupełnie coś innego, wtedy było rozpaczliwą prośbą "Nie odchodź."

środa, 6 lipca 2016

Letnie zdobycze

Dzisiaj zaopatrzyłam się w bibliotece w stos książek. Jak co roku na lato wypożyczam kilka powieści typowo młodzieżowych, w większości lekkich, ale czasem poruszających ważne tematy i nareszcie przeczytam "Feblika" :)

A w skrzynce pocztowej czekała na mnie niespodzianka od Pani Doroty Schrammek :)


 Zapraszam na stronę:
Dorota Schrammek na FB


czwartek, 30 czerwca 2016

80. KIEDY ODSZEDŁEŚ (M. O'Farrell) [50/2016]

Tytuł: Kiedy odszedłeś

Autor: Maggie O'Farrell

Powieść angielska

Ilość stron: 408

Wydawnictwo: Sonia Draga

Rok wydania: 2015


Uprzedzam, to nie jest zwyczajna i prosta historia miłosna. To książka, którą na początku bardzo trudno się czyta, ale warto przebrnąć przez kilkanaście kolejnych stron, bo potem akcja się ożywia.
Alice Raikes leży w śpiączce. Czuwają przy niej jej rodzice, ale ona wszystko słyszy i chciałaby się obudzić, lecz nie może. 

 " Czy ten głos, który słyszę, to mój głos? Jest tak, jakbym mieszkała we wnętrzu radia, jakbym unosiła się na falach radiowych, z których każda przemawia własnym głosem- jedne rozpoznaję, innych nie."


Poznajemy wyrywki z jej życia, począwszy od dzieciństwa, aż do przykrych wydarzeń z ostatnich tygodni. Alice przez całe życie była inna. Różniła się od swoich sióstr nie tylko wyglądem, ale i zachowaniem. Była nieco ekscentryczna. John- jej wielka miłość, także przysparzał jej wiele rozterek. Aby być z Alice zerwał swoje kontakty z rodziną- dziewczyna nie żydówka to zdaniem ojca Johna, hańba. 

Początek powieści czyta się trudno bo przeplatają się tu trzy historie kobiet- Alice, jej matki- Ann, i babki- Elspeth. Potem powoli formuje się cała historia Alice. Tej książki chyba nie można przyporządkować ani jako romansu, ani thrillera, ani kryminału. To powieść obyczajowa z nutką refleksji nad kruchością i ulotnością życia. Alice jeszcze żyje, jednak jej matka mówi o niej tak jakby już umarła. Sama Alice na końcu powieści też nie wie, jak długo ten stan jeszcze potrwa. W obliczu ostatnich dramatycznych wydarzeń, Alice pragnie śmierci i spotkania z ukochanym, gdzieś tam... po drugiej stronie.


" Wiem, gdzie jestem. Wiem więcej, niż im się wydaje."
Nie wiem, czy nie zdradziłam zbyt wiele, ale dla wnikliwego książkoholika już sam tytuł wskazuje rozłąkę pary szczęśliwych kochanków. Powieść czyta się dosyć wolno, z uwagi na długie opisy, ale są one nieodłącznym elementem, aby zbudować dla nas czytelników odpowiedni obraz głównej bohaterki. Kluczowy problem powieści to pytanie: czy Alice próbowała się zabić, czy był to nieszczęśliwy wypadek? I dlaczego Alice nagle wybiegła ze spotkania z siostrami, co aż tak przerażającego zobaczyła przez szybę stacji...? Dowiedzcie się sami!





poniedziałek, 27 czerwca 2016

Nie samym czytaniem żyje człowiek...

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o mojej drugiej ważnej pasji- siatkówce. Jestem zapaloną kibicką już od kilkunastu lat. Niestety nigdy w szkole nie byłam wybitna w sporcie, ale w kibicowaniu myślę, że jestem niezrównana. Od trzech lat, jestem przynajmniej na jednym meczu naszej reprezentacji. To naprawdę wielkie emocje. Hymn Polski śpiewany a cappella wywołuje ciarki na całym ciele. Niesamowite emocje i miła atmosfera. Szkoda tylko, że w tym roku ceny biletów były tak szokujące, że wielu kibiców zrezygnowało, hala nie była wypełniona. Tym razem nasi grali w łódzkiej Atlas Arenie. Ja miałam przyjemność być także na meczach ligi światowej rozgrywanych w Katowicach i Bydgoszczy oraz na zeszłorocznym Memoriale Huberta Wagnera w Toruniu. Każdy mecz to ogromne emocje i wspaniała zabawa. 

Ogromnie żałuję, że siatkówka nadal nie jest tak doceniana w Polsce, jak na to zasługuje. Kiedy porównamy sukcesy naszych siatkarzy z piłkarzami, piłkarze oczywiście wypadają blado. Ale kiedy siatkarze w ważnej imprezie zajmują miejsca 5- 8 są nazywani słabymi zawodnikami. No cóż. Do boju Polsko! Medal w Rio musi być nasz! :)

środa, 22 czerwca 2016

79. PROMYCZEK (K.Holden) [49/2016]

Tytuł: Promyczek

Autor: Kim Holden

Gatunek: Powieść młodzieżowa

Powieść amerykańska

Ilość stron: 586

Wydawnictwo: Filia

Rok wydania:2016

Tom I


Tytułowy "Promyczek" to przezwisko niezwykle sympatycznej dziewczyny Kate, nadane jej przez najlepszego przyjaciela Gusa. Kate właśnie wyjechała z rodzinnej miejscowości, aby rozpocząć studia w Grant, małej uczelni na obrzeżach Minneapolis. Przez kilka dni Kate pomieszkuje u swojej ciotki Maddie, niestety nie dogadują się zbyt dobrze. Jednak kiedy Kate wprowadza się do akademika od razu przyciąga nowe osoby. Szybko znajduje też pracę w kwiaciarni, u nieco ekscentrycznej Shelly. Wszędzie gdzie pojawia się Kate jest jakby weselej. To dziewczyna, która próbuje wszystkim pomagać, doradzać i wspierać potrzebujących oparcia czy pocieszenia. Gus to lider zespołu rockowego, który właśnie wyjechał w swoją pierwszą poważną trasę koncertową. Kate i Gus są jednak z sobą w ciągłym kontakcie. Niemal codziennie rozmawiają przez telefon i opowiadają sobie wszystkie przeżycia z danego dnia. Oboje zgodnie twierdzą, że łączy ich jedynie głęboka przyjaźń, jednak przed wyjazdem Kate spędzili razem noc. Czyżby ta jedna noc nic nie znaczyła?

W otoczeniu Kate pojawiają się również: prześladowany z powodu swojej orientacji seksualnej- Clay oraz Peter jego współlokator, a także prowadząca rozwiązłe życie- Sugar. Jest także chłopak, który wpadł Kate od razu w oko- Keller, ale ich znajomość rozwija się powoli. Kate broni się przed uczuciem, ale w końcu się poddaje...

Keller i Kate skrywają tajemnice, o których nie wiedzą ich znajomi ze studiów. Pozostawili za sobą złe wspomnienia i próbują żyć, tak jakby przeszłość nie istniała. Kiedy Kate poznaje tajemnicę Kellera, jest zachwycona i oczarowana jego dojrzałością, uporem i troskliwością- wobec małej Stelli, córki Kellera. Tajemnica Kate jest jednak nieco inna i przysparza zakochanym, o wiele więcej zmartwień.

Nie chcę tutaj zdradzać zbyt wiele. Wolę abyście zachęceni krótką recenzją sami sięgnęli po tą niesamowitą opowieść o "Promyczku". Kate naprawdę jest promieniem słońca, który wszystkich ogrzewa i dodaje odwagi. Nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. Jej trudne dzieciństwo, szybkie dorastanie i opieka nad chorą siostrą, sprawiły, że jest bardzo dojrzała, ale na swój sposób radosna. W każdej sytuacji widzi jasne strony i potrafi się cieszyć chwilą, jak nikt inny. Przygotujcie się na wiele wybuchów radości (szczególnie po lekturze kilkunastu pierwszych stron), ale też na łzy. Historia Kate i Kellera wzrusza i porusza nawet najtwardsze serca.

"- Dlaczego mówisz do Kate "Promyczku"?- docieka Shelly [...]
- Jest modelowym przykładem optymizmu. Jest niespotykanym promykiem słońca. Nie tylko szuka jasnych stron... ale nimi żyje."

wtorek, 21 czerwca 2016

78. MIASTO Z LODU (M.Warda) [48/2016]

Trzynastoletnia dziewczynka odnaleziona w krytycznym stanie w górach. Dlaczego wyruszyła sama w góry? Czy chciała popełnić samobójstwo, a jeśli tak, to co ją do tego skłoniło? Te i wiele innych pytań zadają sobie policjanci, dziennikarze, koledzy i koleżanki, a nawet matka Agaty- Teresa.

Matka i córka pojawiają się w małej górskiej miejscowości, tak jakby znikąd. Przed czymś uciekają i rozpoczynają nowy rozdział życia. Wynajmują stary dom. Teresa zatrudnia się jako kelnerka w miejscowej restauracji. Od razu zwraca uwagę na przystojnego szefa- Dawida i w krótkim czasie nawiązują romans. Matka i córka są bacznie obserwowane przez mieszkańców miasteczka, małej społeczności, gdzie każdy wie wszystko o każdym. 

Narratorką opowieści jest Agata. Obecnie leży w szpitalu w śpiączce, ale opisuje zachowanie matki i innych osób tak jakby wszystko obserwowała. 

" Leżę w pustej sali. Wzrok mamy pada na moją klatkę piersiową, która unosi się dając złudne wrażenie, że zwyczajnie śpię i zaraz się przebudzę."

Poznajemy też wydarzenia sprzed wypadku oraz przeszłość Teresy. Jako nastolatka marzyła o karierze fotomodelki, niestety zaszła w ciążę z przypadkowo spotkanym piosenkarzem i żeby zarobić na utrzymanie siebie i córki, zgodziła się na rozbierane zdjęcia. Dziś w świetle tragicznych wydarzeń, niedopilnowania córki, niechlubna przeszłość może wyjść na jaw. Ale to jeszcze nie są wszystkie problemy Teresy. 

"- Nie dopilnowałam jej- mówi szeptem. - Wzięłam za dużo leków. Byłam tak naćpana, że prawie nieprzytomna, kiedy Agata m... mnie potrzebowała."

Poruszająca opowieść o odwróconych rolach. To córka przejmuje rolę matki i opiekuje się chorą psychicznie Teresą, myśląc, że tak powinno być. Kiedy jest jej naprawdę ciężko zwraca się po pomoc do babci, ale wie, że wtedy na długi czas zostanie rozdzielona z matką. Agata jest nad wyraz dojrzała jak na swój wiek. Trzynastoletnia dziewczynka jest niezwykle odważna. Sama próbuje ratować matkę przed kolejnymi atakami lękowymi czy też momentami pewnego "zawieszenia" u matki. W internecie wyszukuje nazwy leków i wykupuje je w aptece, wierząc, że poprawi stan Teresy. W głębi duszy jest jednak zagubioną dziewczynką, mieszkającą w tytułowym "mieście z lodu", gdzie nikt nie dostrzega jej prawdziwych problemów z matką. Wszyscy są przekonani, że Teresa to kobieta rozwiązła, czekająca tylko na okazje, żeby zdobywać nowych kochanków. Nikt jednak nie dostrzega sedna tego zachowania i cierpienia jej córki Agaty. 


Tytuł: Miasto z lodu

Autor: Małgorzata Warda

Literatura polska

Ilość stron: 368

Wydawnictwo: Prószyński i S- ka

Rok wydania: 2014


środa, 15 czerwca 2016

77. OBCE DZIECKO (R. Abbott) [47/2016]

Tytuł: Obce dziecko

Autor: Rachel Abbott

Gatunek: Thriller

Powieść angielska

Ilość stron: 447

Wydawnictwo: Filia

Rok wydania: 2016

 



Niesamowita książka, od której nie sposób się oderwać...

Emma, David i ich mały synek Ollie to z pozoru szczęśliwa rodzina. W przeszłości nie było jednak tak różowo. Kilka lat wcześniej, David w wypadku stracił żonę, a jego 6- letnia córeczka Natasha zniknęła. Okoliczności tego zdarzenia do dziś pozostają wielką tajemnicą, aż do chwili gdy w domu Davida pojawia się cała i zdrowa Tasha. Radość Davida jest ogromna, jednak dziewczynka jest wrogo nastawiona w stosunku do własnego ojca. Emma również nie ma pojęcia, jak się zachować. W końcu zajęła miejsce jej matki. Jedynie mały Ollie wywołuje w Tashy coś na kształt pozytywnych uczuć, niestety przyczynia się ona do jego porwania. I tu zaczyna się ogromny rodzinny dramat. Emma jest zrozpaczona, ale rozumie, że postępowaniem Tashy kieruje ktoś z zewnątrz. Ktoś kto się nią "opiekował" przez te wszystkie lata. Porywacze zabraniają rodzinie Olliego kontaktów z policją. Emma jest jednak przebiegła i kontaktuje się ze swoim znajomym (bratem jej byłego narzeczonego) Tomem- policjantem, który nadzoruje przebieg negocjacji z porywaczami. Na światło dzienne wychodzą też tajemnice Davida z przeszłości. Emma jest zagubiona, ale zdeterminowana w walce o życie własnego dziecka. Również Tasha wie, że jej los leży w rękach ojca i jego nowej żony. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że nawet jeśli dobrze wykona zadanie, będzie musiała odejść...

Znakomity thriller psychologiczny. Powrót do rodzinnego domu, dziś już zbuntowanej nastolatki, która przez sześć lat była nie wiadomo gdzie i z kim. Postać Tashy na początku może nawet przerażać, ale potem gdy śledzimy jej historię, można zauważyć, że to zagubiona mała dziewczynka, udająca twardzielkę. Moim zdaniem, autorka ciut za wcześnie zdradza brzydkie sekrety Davida. Potem powieść wytraca swoją początkową dynamikę i nie jest już aż tak emocjonująca. Polecam jednak wszystkim fankom książek Gillian Flynn czy nawet Diane Chamberlain.

CZYTAM, GDZIE SIĘ DA

Czy można czytać wszędzie? No pewnie. Ja ostatnio wybierając się na przejażdżkę rowerową zabrałam ze sobą książkę, chociaż nie wiedziałam czy będzie gdzieś miejsce, żeby przysiąść i poczytać. Ale udało się!


A może ktoś zgadnie jaka to książka? :D

sobota, 11 czerwca 2016

Książki przeczytane...

Dziś chciałabym Wam przedstawić listę książek, które przeczytałam w tym roku, ale o których nie napisałam recenzji opinii, z różnych powodów:

  1. Rozważna czy romantyczna (A. Karpińska) Ta powieść wywarła na mnie dobre wrażenie, a przeczytałam ją na początku roku i nie pamiętam dlaczego ją pominęłam.
  2. Nieproszony gość (Ch. Link) Drugie podejście do twórczości tej autorki i drugi niewypał niestety.
  3. Taft (A. Patchett) Spodziewałam się magicznej historii, a tam klops.
  4. Marzenia nie bolą (M.A.Jędrzejewska) Kryminalna opowieść o brązowej teczce.
  5. W pogoni za milionami (K.D.Montepin) Kiedy czekała na biurko, mama mi ją podebrała, a potem już oddała do biblioteki. Mimo, że nie przepadam za romansami historycznymi, akurat ta powieść przypadła mi do gustu. Kryminał z romansem w tle.
  6. Zmowa milczenia (K. Pisarzewska) Wątki tak splątane, że nie wiadomo w końcu o co chodzi.
  7. Unik (Ch.Cain) Recenzja będzie wkrótce.
  8. Córeczka (A. Christie)
  9. Okrutna miłość (R. Monforte) Tytuł wskazuje na nieszczęśliwą historię miłosną, tymczasem mamy tu przeżycia kobiety zza krat, która walczy o swoje dziecko.
  10. Obce dziecko (R. Abbott) Cały czas jestem pod wrażeniem tej książki i muszę wysmarować soczystą recenzję ;-)
A jakie książki Wam nie przypadły do gustu w tym roku?

piątek, 10 czerwca 2016

76. NOC PERSEIDÓW (E. Świętek) [46/2016]

Tytuł: Noc Perseidów

Autor: Edyta Świętek

Gatunek: Literatura kobieca

Powieść polska

Ilość stron: 319

Wydawnictwo: Replika

Rok wydania: 2016



"- Jak mała królewna wypowie życzenie, to dostanie gwiazdkę z nieba. Nie dostanie tylko tego, co w życiu najcenniejsze, bo ten skarb zarezerwowany jest dla prawdziwych szczęściarzy."
 
Było sobie dwóch braci- Tomek i Wojtek. Jak to w bajkach bywa, jeden z nich był ubóstwiany i wychwalany przez rodziców, a drugi no cóż, nie był ich pupilkiem. Były sobie też dwie dziewczyny- Emilia i Adrianna. Emilia to ta, która w historii dostała rolę kopciuszka. Skromna, miła, ot szara myszka. Adrianna to królewna, jednak okazuje się, że z czasem królewna może przemienić się nawet w czarownicę.

O nie! Nie myślcie sobie, że powieść Edyty Świętek to słodka historia w stylu "żyli długo i szczęśliwie". To opowieść pełna zwrotów akcji, pożądania i zwykłych ludzkich nieprzemyślanych zachcianek.

Tomasz i Emilia to z pozoru para idealna. Spotykają się już tak długo, że wszyscy tylko czekają na ślub- wieńczący ten doskonały związek. Na ten wielki dzień z niecierpliwością również czekają rodzice Emilii. Mają oni nadzieję, że przynajmniej jedna z ich córek będzie miała "normalne" życie i szczęśliwą rodzinę. Siostry Emilii nie najlepiej ulokowały swoje uczucia, między innymi Jolka, która właśnie spodziewa się ósmego dziecka, a jej mąż to alkoholik.Tomasz nie docenia jednak związku z Emilią. Coraz częściej zastanawia się jakby ubarwić, jego zdaniem, ich nudny, monotonny związek. I wtedy właśnie na jego drodze pojawia się kolorowy ptak- Adrianna. Wszystko w niej go fascynuje. Strój, styl, zachowanie no i oczywiście namiętność. W przeciągu kilku tygodni Tomasz totalnie zmienia swoje życie pod wpływem tej cudownej dziewczyny, a gdy okazuje się, że jest w ciąży- od razu się jej oświadcza. Dla Emilki to ogromny szok. Ból, niedowierzanie, żal, złość. W tej tragicznej dla niej chwili, zupełnie niespodziewanie, pomocną dłoń wyciąga do niej Wojtek- brat Tomka. Kierowca ciężarówki, który proponuje jej podróż- darmową wycieczkę po Europie jego ukochanym autem. Po wahaniach Emilka decyduje się na ten dla niej szalony krok, a po powrocie z trasy coraz częściej myśli o Wojtku... 
Tymczasem Adrianna przyznaje się świeżo poślubionemu małżonkowi do kłamstwa. Ciąża była wymyślona, a wszystko dlatego, że bała się, iż Tomek wybierze jednak Emilię. Małżeństwo rozpieszczonej jedynaczki i zawsze wielbionego przez mamę Tomasza, nie jest udane. 

 " Żałował desperackiego kroku sprzed ponad roku, gdy zerwał z cudowną, ciepłą kobietą- uosobieniem łagodności i dobroci- po to, żeby wziąć ślub z Adą. Czasami zastanawiał się nad powodami, dla których tak postąpił, i wszystkie argumenty, które znajdował, aby usprawiedliwić to przed samym sobą, były mierne."

Kiedy jednak Adrianna rzeczywiście zachodzi w ciążę i rodzi chłopca, Tomek ma nadzieję, że ich relacje się poprawią. Niestety Adrianna nie ma w sobie macierzyńskiej miłości i mały Sławuś cierpi słuchając wrzasków i odbierając klapsy za swoje zachowanie.
Wojtek i Emilia zakochują się w sobie. Dziewczyna martwi się jednak, jak zareagują na to rodzice. W końcu kiedyś była już zaręczona z młodszym z braci. Krok po kroku budują swoje szczęście i po dwóch latach od ich ślubu, na świat przychodzi córeczka- Wiktoria. A Tomek i Adrianna... No cóż. Każdy dostaje w tej opowieści to na co zasłużył.



poniedziałek, 6 czerwca 2016

75. POZWÓL JEJ ODEJŚĆ ( D. Barker) [45/2016]

Tytuł: Pozwól jej odejść

Autor: Dawn Barker

Gatunek: Literatura kobieca

Powieść australijska

Ilość stron: 437

Wydawnictwo: Prószyński i S- ka

Rok wydania: 2016

Seria: Kobiety to czytają

 

 Zoe i Lachlan to małżeństwo zmagające się z problemem, który coraz częściej jest poruszany w literaturze kobiecej- nie mogą mieć dzieci. Zoe kilkakrotnie poroniła, a podczas ostatniej wizyty, lekarz pozbawił jej wszelkiej nadziei na urodzenie dziecka. Lachlan poważnie zastanawia się nad adopcją, jednak Zoe chce mieć swoje dziecko. Pozostaje im więc wynajęcie surogatki. Wiąże się to jednak z wysokimi kosztami, których niestety nie są w stanie pokryć. Podczas urodzin ojczyma Zoe, wszyscy zauważają, jak bardzo kobieta jest przybita. Nadia- córka ojczyma Zoe, bardzo się o nią martwi i coraz częściej rozważa pomysł urodzenia dziecka dla Zoe i Lachlana. Jej mąż Eddie jest sceptycznie nastawiony do tego pomysłu, jednak koniec końców Nadia zostaje zastępczą matką (inkubatorem) dziecka Zoe. Nadia ma trójkę własnych dzieci i wydaje jej się, że urodzenie czwartego dziecka i oddanie go siostrze 
będzie łatwe. 

 "- Muszę donosić ciążę i urodzić dziecko, a potem wracamy do normalnego życia. Ciąża to nic trudnego, prawda?"

Uczucia ją jednak przerastają. Od początku kocha to nowe życie, które w sobie nosi i targają nią sprzeczne emocje. Także Zoe nie czuje się komfortowo w całej tej sytuacji. Jest jak intruz gdy towarzyszy Nadii, podczas badań i przy porodzie. Nadia rodzi zdrową i śliczną dziewczynkę, a Zoe jest przeszczęśliwa. Coś jednak mąci te okruchy szczęścia. Lachlan wcale nie cieszy się tak jak powinien, a Nadia cierpi, bo dociera do niej, że popełniła błąd.

" Ale teraz myślała, że tamta ciąża dobiegła już końca, a życie wcale nie wróciło do normy."

Powieść rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych. Główna akcja skupia się wokół narodzin Louise i walki o nią, ale mamy też kilka rozdziałów opisujących nieco szalone życie zbuntowanej nastolatki, która szuka swojego miejsca w życiu. 
Historia nasycona niezwykłymi emocjami, szczególnie ogromnej miłości macierzyńskiej. Zoe i Nadia czują się odpowiedzialne za tą małą kruszynę, która poprzez ich decyzje pojawiła się na świecie. Mnożą się problemy. Mąż Zoe, niespodziewanie rezygnuje z pracy i staje się apatyczny. Zoe musi wziąć sprawy w swoje ręce i sama wraca do pracy, a Lachlan opiekuje się Louise. Wkrótce wychodzi na jaw, że często w opiece nad dzieckiem wyręcza go Nadia, a on sam radzi sobie coraz gorzej. Dochodzi do sytuacji, w której Nadia zaczyna się obawiać o dobro Louise i postanawia ją odzyskać. Sąd jednak nie przychyla się do jej wniosku i ostatecznie to Zoe zostaje matką Louise. W przyszłości czekają na nich jednak wielkie kłopoty i trudy wychowania krnąbrnej nastolatki.

 Trudno jest stanąć po czyjejkolwiek stronie, w tej historii. Nadia dobrowolnie podjęła decyzje, a Zoe przyjęła dar przyszywanej siostry jak błogosławieństwo. Każda z nich troszczyła się o Louise najlepiej jak potrafiła. A determinacja z jaką obie o nią walczyły jest godna podziwu.

Jaki jest finał tej historii? Przekonajcie się same, czytając tą i inne książki z Serii Kobiety to czytają

 

 

środa, 1 czerwca 2016

74. PAŁACYK ZA MOSTEM (H. Kowalczuk) [44/2016]

Tytuł: Pałacyk za mostem

Autor: Halina Kowalczuk

Gatunek: Literatura kobieca

Powieść polska

Ilość stron: 304

Wydawnictwo: Lucky

Rok wydania: 2016

 


Tytułowy Pałacyk to nowe miejsce zamieszkania- Elżbiety, lekarki, która postanawia opuścić Łódź i przenieść się do urokliwego Ruczaju. Czekają tu na nią wszyscy. Pacjenci spragnieni nowego lekarza, samotni mężczyźni znudzeni ruczajankami oraz władze w postaci wójta i proboszcza. Czeka także ciotka Matylda, miejscowa szeptucha, która pragnie wyswatać samotnego weterynarza Tomasza. Elżbieta od razu przypada do gustu Matyldzie i większości mieszkańców Ruczaju. Gabinet lekarski, w którym ma pracować jest bardzo dobrze wyposażony, brakuje tylko odpowiedniego personelu, o który od razu stara się Ela. Jej życie osobiste schodzi na dalszy plan, chociaż wspomina ciągle zmarłego przed kilkoma miesiącami ukochanego męża, a i córka Majka bombarduje ją wiadomością o zaręczynach. Jest jednak coś co przeszkadza Elżbiecie w zadomowieniu się w nowym miejscu, a mianowicie natrętna klacz Malwina.

"Nagle kątem oka zobaczyła czterokopytnego stwora, który, ujrzawszy ją, zaczął iść w jej stronę. Odskoczyła od okna, ale nie zdążyła go zamknąć. Koński łeb ukazał się między framugami. Zwierzę radośnie zarżało i zabrało się do kwiatów stojących w doniczkach na parapecie.
- Poszedł stąd! A kysz!- wołała wystraszona kobieta.- Do budy."

Elżbieta bardzo szybko przyzwyczaja się do nowego miejsca, niestety irytuje ją Tomasz- mieszkający w drugiej części pałacyku- weterynarz. Wyśmiewa jej strach przed Malwiną, ale kiedy nieopatrznie wychodzi na jaw, że on sam boi się pająków, Elżbieta należycie wykorzystuje tą wiedzę. Tomasz również jest wdowcem, ale spotyka się z miejscową pięknością Elizą. On nie traktuje tej znajomości poważnie. Ona planuje już wspólne życie. Kiedy Eliza zauważa, że pomiędzy Elżbietą, a Tomaszem iskrzy, jest rozwścieczona i planuje zemstę.

W powieści pojawia się legenda o dziewczynce przemienionej w wilczycę, a także duchy szukające spokoju i ukojenia. Historia nieszczęśliwej miłości Stanisława i Elwiry, których dusze nie mogą być razem nawet po śmierci. Cała akcja stanowi jednak spójną całość, a główna bohaterka, początkowo sceptycznie nastawiona do miejscowych legend, zaczyna być nimi zafascynowana.

Kolejny plus powieści to znaczące nazwiska niektórych postaci. Wójt Kryształ, którego postępowanie nie zawsze jest adekwatne do nazwiska. Pan Kotek- prawa ręka wójta, istotnie umie przymilać się jak kotek, ale w sytuacji kryzysowej wyciąga pazury oraz proboszcz Wojciech Konik.
Pod koniec powieści zabrakło mi trochę Malwiny, a i akcja jakby zwolniła. Elżbieta i Tomasz wreszcie dochodzą do porozumienia, a nawet uznają, że czas rozpocząć nowy rozdział i być może nową miłość. Dopiero na kilku ostatnich stronach dochodzi do ostatecznego starcia pomiędzy Elizą i Elżbietą. Która jednak okaże się odpowiednią partnerką dla Tomasza? O tym musicie doczytać same :-)

sobota, 28 maja 2016

Stosik z Biblioteki

Dzisiaj zrobiłam zapasy w bibliotece. Od czego mam zacząć? Dajcie jakąś podpowiedź. Wszystkie te książki są zachwalane (a może przechwalone)...
Mam nadzieję, że Colleen Hoover mnie nie zawiedzie. Bardzo intryguje mnie też książka "Obce dziecko".
 A Wy co dzisiaj czytacie?

czwartek, 26 maja 2016

DZIEŃ MAMY


26 Maja- Dzień Mamy. Składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim Mamom 

 Ja dla swojej zrobiłam torcik ;-)

Polecam Wam dzisiaj kilka książek, gdzie rola Mamy jest dominująca :

1. POZWÓL JEJ ODEJŚĆ D.Barker 
W rodzinie Louise jest wiele sekretów. Zbuntowana nastolatka nie radzi sobie ze swoimi emocjami. Nie dogaduje się ze swoimi rodzicami, ale czy aby na pewno to są jej prawdziwi rodzice? Kto jest matką Louise? Zoe czy jej siostra Nadia?

2.CÓRECZKA A. Christie
Młoda wdowa próbuje sobie na nowo ułożyć życie z miłym mężczyzną. Niestety jej córka jest piekielnie zazdrosna. Co zwycięży: miłość do córki, czy do mężczyzny?

3.CAŁUJĘ. MAMA M. Orłowska 
Trzy siostry spotykają się podczas sprzątania mieszkania zmarłej matki. Czy odkryte, rodzinne sekrety na nowo je do siebie zbliżą?

4.ŚNIEŻYNKI L. Fabisińska
Trudny temat in vitro.

5.ZAKOCHAJ SIĘ MAMO M. Fox

6. MAMINSYNEK N. Socha
Świetna powieść celowo wyolbrzymiająca kontakty matki z synem.





wtorek, 24 maja 2016

73. PO PROSTU BĄDŹ (M.Witkiewicz) [43/2016]

Tytuł: Po prostu bądź

Autor: Magdalena Witkiewicz

Gatunek: Literatura kobieca

Powieść polska

Ilość stron: 344

Wydawnictwo: Filia

Rok wydania: 2015

Główną bohaterką powieści jest Paulina, która wbrew swoim rodzicom wyjeżdża ze wsi, na studia do Gdańska. Rodzice planowali, że przejmie po nich nieźle prosperujące gospodarstwo. Paulina jednak zdecydowała, że będzie studiować architekturę. W dążeniu do celu, pomógł jej Adrian- jak domniemywali rodzice przyszły mąż Pauliny. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.

W dużym mieście Paulina musiała radzić sobie sama. Zatwardziali rodzice nie wyciągnęli do niej pomocnej dłoni, a i ona jakoś nie dążyła do częstych kontaktów. W zamian za to Paulina zacieśnia więź ze swoją siostrą Agnieszką, która wyjechała do Irlandii i tam wyszła za mąż. Odwiedza ją w święta i wakacje. Tak mijały lata studiów, aż Paulina z wzajemnością zakochuje się w swoim wykładowcy doktorze Aleksandrze Dembskim. Początkowo muszą ukrywać swoją znajomość bo nie wiedzą czy byłaby ona tolerowana na uczelni. Kiedy jednak grupie Pauliny zostaje zmieniony wykładowca, oboje oddychają z ulgą i w pełni mogą się cieszyć swoją coraz bardziej pogłębiającą się relacją.

"- Zobacz, będziemy to wnukom opowiadać- śmiał się pewnego wieczora.- Że raz dziadek z babcią przelotnie dotknęli się na uczelni i potem do końca życia nie mogli dojść do siebie."

Szybki ślub, kredyt mieszkaniowy i niespodziewana ciąża. Całe szczęście niweczy jednak śmiertelny wypadek Aleksa, który sprawia, że Paulina zostaje z całym bałaganem sama. Pojawia się jednak on- Łukasz, najbliższy przyjaciel Aleksa, który proponuje Paulinie układ. A to wszystko dlatego, że marzy o takiej kobiecie jak ona i o założeniu wreszcie szczęśliwej normalnej rodziny.

Dobra, polska powieść, ale dla mnie bez wielkiego zachwytu. Nie polubiłam głównej bohaterki. Nie dość, że brutalnie zostawiła rodziców, to potem (poza jednymi świętami Bożego Narodzenia) nieszczególnie za nimi tęskniła, nie dążyła do kontaktów. To Łukasz okazał się dla mnie najjaśniejszą osobą w powieści. Takim promykiem nadziei, że są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie.

Nie chce Was zanudzić, ale mam jeszcze kilka ogólnikowych myśli na koniec. Trochę smutne jest dla mnie to podejście do polskiej wsi i nie mówię tu tylko o tej konkretnej powieści (bez urazy pani Magdaleno). Stereotypowo młodzi chcą uciekać ze wsi, ale czy aby na pewno? Przecież są studia zaoczne i jednocześnie można się uczyć i wspomagać rodziców. I oczywiście zawsze znajdzie się jakiś pijaczek stojący pod miejscowym sklepem. Tymczasem dziś wieś się rozwija i coraz mniej jest tych schematycznych zachowań            (dzieciorób i alkoholik). Częściej do kieliszka moim zdaniem zaglądają osoby zamożne, tak naprawdę nieszczęśliwe w swojej złotej klatce. Może już czas w polskich powieściach poruszyć temat np. łapówkarstwa w szpitalach...

 


wtorek, 17 maja 2016

72. SAKRAMENT NIEDOSKONAŁY (A. Karpińska) [42/2016]

Tytuł: Sakrament niedoskonały

Autor: Anna Karpińska

Gatunek: Literatura kobieca

Powieść polska

Ilość stron: 360

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Rok wydania: 2015 

 

Wszystko zostało zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach. Wystawne wesele, cudowna podróż poślubna, wspaniałe mieszkanie... Niestety pan młody umiera w noc poślubną.
Blanka, panna młoda jest zrozpaczona, kiedy rano Donat- jej świeżo upieczony małżonek, nie daje oznak życia. Lekarz stwierdza zgon, a przyczyna śmierci to zawał. Na miejscu od razu zjawia się policja. Sprawę przejmuje dwójka młodych policjantów: Lucjan i Gabriela. To ona jednak kieruje całym śledztwem, w zastępstwie połamanego szefa posterunku. Osobne śledztwo prowadzi siostra Blanki- Marzena, dziennikarka, która nie pozwoli aby młodszej siostrze stała się krzywda. Początkowo, poszlaki wskazują, że sprawcą śmierci Donata może być właśnie Blanka. Donat został otruty, ba wyznał nawet żonie w noc poślubną, że od jakiegoś czasu źle się czuje. Blanka wyczerpana weselem zasnęła, a rano obudziła się obok trupa. Kolejka podejrzanych z dnia na dzień się wydłuża. Już nie tylko Blanka jest podejrzaną. Do tego kręgu należy też Roman- starszy brat Donata, a nawet partner ich matki- Bolesław. Na pogrzebie pojawia się także tajemnicza kobieta z przeszłości Donata. Może to właśnie ona przyczyniła się do jego śmierci? Wszystko toczy się wokół udziałów w firmie i braterskiej zazdrości oraz ludzkiej zawiści. 

Niestety ta powieść jest najgorszą moim zdaniem, w dorobku tej autorki. Akcja wlecze się, te same fakty są powtarzane po kilka razy, z punktu widzenia kilku osób. Pierwsze sto stron zieje nudą. Dopiero pod koniec kiedy nikt z podejrzanych właściwie nie pasuje do tej zbrodni, zaczyna się robić ciekawiej. Oprócz pani policjantki Gabrieli, inne postacie są mdłe. Walcząca ze zmiennymi nastrojami Blanka, ciągle robiąca zapiekanki Marzena, wierny i posłuszny policjant Lucek. Czarnym charakterem miał być tu Roman, ale też nic w nim mnie nie przekonało. 
W rodzinie Donata pełno jest sekretów, ale koniec końców żaden z nich nie okazuje się jakąś szczególną bombą. Szkoda, że autorka nie pokusiła się o coś ekstra- co wstrząsnęło by czytelnikiem.